Okiem Maniaka


Wizyt: 96
Linki do ciekawych stron:


Kowalstwo obłoków
Między Polską a Niemcami

I może trochę mniej ciekawe...
O mnie

Lwopies lewy

Japonia

Lwopies prawy


W czasie podróży do Japonii oczywiście zwiedziłem stosowną liczbę świątyń, muzeów i ogólnie ważnych miejsc turystycznych. Jednak tutaj opowiem tylko o tym, co widziałem okiem maniaka.

Japonia znana jest powszechnie ze sprzętu audio. Ale popatrzmy na półkę z niedużymi zestawami głośnikowymi w sklepie mieszczącym się w dzielnicy Akihabara.

Zestawy głosnikowe, japońskich brak

Ani jednej firmy japońskiej.


W Tokio ruch samochodowy jest znacznie mniejszy, niż chociażby w Warszawie. Popołudnie, Ginza czyli centrum biznesowe i handlowe.

Ginza, popołudnie, mało samochodów

Ponad połowa samochodów widocznych na ulicach to taksówki. Większość z nich to Jpn taxi produkowane przez Toyotę na podwoziu Priusa, z nadwoziem wzorowanym na klasycznej londyńskiej taksówce.

Pozostałe samochody są w większości luksusowe, duże i rzadko kiedy japońskie. Widocznie tylko bardzo bogatych stać na wjazd do centrum stolicy. Małe samochody raz widziałem na peryferiach – yaris i swift.

Yaris i Swift, rzadko spotykane w Tokio

Komunikacja miejska w Tokio w zasadzie zaspokaja w pełni wszystkie potrzeby. Dwóch operatorów metra, autobusy, gęsta sieć kolei miejskich. Ta komunikacja jest jednocześnie jedną z najtańszych i najdroższych na świecie.

Turysta, ale nie Japończyk, może kupić 72-godzinny bilet na wszystkie linie metra za ok. 36 zł (stan na 2025 rok). To bardzo tanio. Z drugiej strony jeżeli ktoś chce mieć bilet jednodniowy na wszystko - metro, kolej w granicach miasta i autobusy -, musi zapłacić 40 zł za dobę. To mniej, niż w Londynie, więcej niż w Paryżu, tyle co w Waszyngtonie D.C.

Sytuacja w innych miastach wygląda inaczej. W Kioto czy w Nagoya większość taksówek to starsze wersje dużej i wygodnej Toyoty Crown.

Taksówki w Kioto, Toyota Crown

Samochodów osobowych jest tam na ulicach znacznie więcej, niż w Tokio.

Komunikacja miejska w Kioto jest mniej przyjazna, niz w Tokio. Dwie linie metra mają mniej przystanków, niż metro w Warszawie. (Obraz sieci metra ze strony firmy).

Sieć metra w Kioto 

Do większości miejsc ciekawych dla turysty dojeżdża się autobusami, które niestety stoją w całkiem sporych korkach.


W Tokio komunikację z lotniskiem Narita zapewnia szybki pociąg Skyliner, natomiast połączenie z lotniskiem Haneda obsługiwane jest przez jedną z linii metra oraz przez kolej jednoszynową, która niestety jest słabo zintegrowana z resztą sieci komunikacyjnej.

Kolej jednoszynowa w Tokio

Kioto i Osaka obsługiwane są przez wspólne lotnisko Kansai zbudowane na sztucznej wyspie. Lądowanie dostarcza mocnych wrażeń - do ostatnich sekund przed dotknięciem pasa samolot leci nad wodą. Na lotnisku Haneda jest podobnie, pasy startowe to platformy stojące na palach nad wodą.

Kensai, prawie wodowanie  Haneda, podejście do lądowania

Komunikację z Kioto zapewnia specjalny pociąg, którego jednak nie można nazwa superekspresem, odległość 60 kilometrów pokonuje w 75 minut. Ale przynajmniej jest ciekawie pomalowany.

Pociąg Hello Kitty

W Naha (stolicy Okinawy) najważniejszym elementem komunikacji publicznej jest kolej jednoszynowa, której początkowa stacja znajduje się na lotnisku. Wagony są malowane w rozmaite wzory.

Kolejka jednoszynowa na Okinawie

Najszybszą komunikacją międzymiastową w Japonii zapewniają pociągi Shinkansen (po angielsku bullet trains).

Ekspres Shinkansen

Trasę 500 kilometrów z Kioto do Tokio pociąg pokonuje w 2 godziny z minutami. Przejazd w obie strony na tej trasie (ok. 1000 km.) kosztuje (rok 2025) ok. 700 zł. Czy to dużo? Przelot na trasie Tokio - Naha - Osaka (ok. 2800 kilometrów) kosztuje - zależnie od wybranej linii - ok. 660 zł.

O tym, że opłata jest wysoka może świadczyć fakt, że na linii Tokio - Kioto kolej nie oferuje żadnej tańszej alternatywy. Portal turystyczny twierdzi, że najszybszy przejazd zwykłymi pociągami zajmie na tej trasie 8 godzin i kilka przesiadek.


Popatrzmy na najciekawiej pomalowane samoloty na lotnisku w Naha.

Samolot Tygrys

Na ogół latają tam dość banalne Airbusy, ale przynajmniej linie lotnicze starają się wyróżniać plastycznie.


Poradniki turystyczne straszą, że w Japonii w wielu miejscach nie akceptują kart i trzeba mieć gotówkę. Owszem, trzeba, ale bez przesady. Zdecydowanie nie da się zapłacić kartą za komunikację miejską ani podmiejską. Wymagana jest gotówka albo specjalna elektroniczna portmonetka, którą można załadować tylko przy pomocy gotówki. Dla miejscowych to pewnie wygodne, dla turysty mniej. Trafia się też restauracja czy muzeum płatne tylko gotówką, ale wcale nie tak często.

Polskie karty są akceptowane bez problemu. Między przyłożeniem karty do terminala, a piknięciem telefonu, że polski bank potwierdził transakcję i obciążył konto upływa poniżej sekundy – szybciej, niż w Warszawie.

Płatność telefonem z podpiętą kartą bywa możliwa, z naciskiem na bywa.


W Japonii w okresie powojennym zapanowała moda na gigantyczne wieże. Tokio ma nawet dwie: Tokyo Tower (kopia wieży Eiffla) i znacznie wyższa od niej wieża SkyTree.

Kioto ma również wieżę widokową w samym, centrum. Miłośnicy dawnej Japonii bardzo narzekają.

Wieża Tokio, w dużym stopniu kopia wieży Eiffla  Sky Tree, najwyższa budowla w Tokio  Wieża widokowa w centrum Kioto
Japonia:

Tokio
Tokio – Tokorozawa
Yokosuka
Jokohama
Kioto
Nagoya
Ekstra