Głos w dyskusji na temat powiększenia Instytutu Informatyki

Drogie koleżanki, drodzy koledzy,
 
  1. Myślę, że nie ma innego wyjścia: Instytut musi i powinien przyjmować więcej studentów ponieważ:

  2. - zgłasza się wielu dobrze przygotowanych kandydatów,
    - Instytut może na tym zyskać.
    Jestem przekonany, że już dawno należało zwiększyć liczbę przyjmowanych studentów.
  3. Decyzja o zwiększeniu limitu przyjęć jest decyzją administracyjną i jako taka powinna być podjęta przez Dyrektora Instytutu. Dobrze jednak, że dyrektorzy zwracają się do nas wszystkich w tej sprawie ponieważ wszyscy będziemy ją realizować a realizacja wpłynie na cały Instytut.
  4. Istotne zwiększenie liczby studentów pociąga za sobą powiększenie całego Instytutu Informatyki.

  5. Byłem uczestnikiem takiego gwałtownego rozwoju Instytutu Matematyki UW w połowie lat sześćdziesiątych, gdy liczba studentów przyjmowanych na pierwszy rok zwiększyła się z ok. 80  do przeszło pięciuset osób. (Później zmniejszono nieco nabory.)  Przyjęto nowych nauczycieli. Kłopoty z salami dydaktycznymi wmontowały się na stałe do naszego obrazu Instytutu, a wkrótce potem Wydziału Matematyki.
  6. Czy i czego musimy się obawiać?

  7. W moim przekonaniu są i będą kłopoty. Trzeba się na to przygotować i rozpocząć proces przekształcania Instytutu.
    Instytut zmienia swoje oblicze przez cały czas. Przychodzą nowi asystenci(doktoranci), odchodzą pracownicy starsi.
    Pytanie brzmi czy Instytut ma "dryfować",  czy ma być przedmiotem? czy też podmiotem pewnej polityki edukacyjnej i badawczej?  Faktem jest, że jak dotąd przeważały tendencje zachowawcze i chwała dyrektorom profesorom Tarleckiemu i Diksowi za ruszenie z miejsca.
  8. Ja deklaruję swoje poparcie i obiecuję pomoc (z jednym zastrzeżeniem) Myślę jednak, że powinniśmy sobie zadać kilka pytań i porozmawiać o wizji Instytutu Informatyki za lat parę.
  9. Pytanie pierwsze: Instytut czy też Wydział Informatyki?
  10. Pytanie drugie: gdzie ulokować się z tysiącem lub dwoma słuchaczy, z odpowiednio liczniejszą kadrą? z większą liczbą pracowni komputerowych?
  11. Pytanie trzecie: jak zapewnić pracę naszym absolwentom?

  12. Być może powinno to być pytanie numer jeden. W tej chwili nasi absolwenci znajdują pracę. Czy tak będzie nadal, w bliższej i w dalszej przyszłości?
    Pamiętam co zdarzyło się w latach siedemdziesiątych na Wydziale Geologii UW. Nabór został radykalnie zmniejszony a pracownicy zdziesiątkowani.

    Czy należy zwiększać nabór na studia informatyczne?

    1. Wiele uczelni podejmuje odpowiednie decyzje od lat tworząc nowe miejsca studiów (i pracy). W wielu uczelniach technicznych np. AGH i politechniki, powołuje się specjalności i kierunki informatyczne poza instytutami informatyki. Wytłumaczenie jest proste: wszystkie nieinformatyczne kierunki produkuja coraz większą liczbę bezrobotnych! Tym bogatym w kadrę, sprzęt i sale wydziałom grozi redukcja rozmiarów, a więc bezrobocie kadry. Wydziały te "przebierają się w skórę informatyki" z materialnych powodów. To samo zaobserwować można na naszym uniwersytecie.
    2. Obecna recesja ma wpływ na zmniejszenie się ogłoszeń "firma zatrudni informatyka", niemniej jednak informatycy mogą liczyć na zatrudnienie za granicą. Zwłaszcza jeśli są dobrze wykształceni.
    3. Są głosy wypowiadające się za zachowaniem obecnego limitu przyjęć - ponieważ jest on wygodny, nie wymaga zmian, ponieważ gwarantuje dobre przygotowanie studentów. Są głosy proponujące by rozważyć ograniczenie się wyłącznie do studiów trzeciego stopnia - doktoranckich.

    4. W moim przekonaniu nie jest to dobre. Instytut Informatyki powinien prowadzić studia doktoranckie liczniejsze niż dzis. Ale ten czubek piramidy powinien być oparty na kilkuset osobowej grupie studentów studiów pierwszego stopnia(studia licencjackie i inżynierskie) i mniej licznej grupie studentów studiów magisterskich. Odrzucenie podstawy piramidy musiałoby pociągnąć za sobą wiele kroków ograniczających rozwój Instytutu. Możliwe by to było pod warunkiem znalezienia bogatego sponsora, a takiego nie widać.
      Musielibymy sobie powiedzieć nie tylko że rezygnujemy z kształcenia na pierwszym i drugim poziomie, ale i musielibysmy zaufać, że inne uczelnie we własciwy sposób wykształcą swoich studentów by stali się naszymi doktorantami i później kolegami.
    Odpowiedź brzmi: TAK, należy w znaczący sposób powiększyć nabór na studia informatyczne.
     
  1. Bliższy i dalszy horyzont.

  2. W bliższej perspektywie znajduje się decyzja o istotnym zwiększeniu liczby studentów na studiach dziennych i na studiach wieczorowych i zaocznych (płatnych). Trzeba się dobrze przygotować i ruszyć.
    W dalszej perspektywie znajdują się decyzje o budowie budynku i utworzeniu Wydziału Informatyki.
    W Polsce do niedawna nie było wydziału informatyki, poza Instytutem Informatyki na prawach wydziału w Politechnice Białostockiej. Od paru lat istnieje wydział Informatyki na Politechnice Szczecińskiej. Z tego punktu widzenia Polska jest dziwolągiem w skali światowej. Nie znaczy to, że ma nim nadal pozostać.


Dodane po posiedzeniu Rady Naukowej Instytutu Informatyki
  1. Diagnoza profesora Turskiego jest słuszna. Wiele brakuje by sytuację Instytutu uznać za mocną. Wnioski jakie mój kolega wyciąga nie są mi bliskie. Myslę, że należy wyciągnąć z tej analizy całkiem odmienne wnioski. Zapiszę je tu dla pamięci, a dyskusję nad nimi należy podjąć bez wielkiej zwłoki, lecz kiedy indziej:

  2. - nasz program studiów widziany "na miescie" to: teoria i całkowity brak praktyki,
    - sądzę, że należy przedyskutować program studiów (Profesor Waligórski dysponuje Curriculum 2001, zajrzyjmy tam),
    - myslę, że nie byłoby od rzeczy uruchomienie DRUGIEGO kierunku informatycznego. Oba informatyczne, oba magisterskie, oba   z  możliwoscią przerwania studiów po licencjacie (a może po dyplomie inżyniera?). Mogłoby by to być rozwiązanie dylematu przedstawionego w referacie Dyrekcji. Zwracam uwagę, że do niedawna Instytut dysponował odpowiednią liczbą pracowników ze stopniem doktora habilitowanego by uruchomić drugi kierunek.
    Jeden kierunek mógłby w nazwie mieć algorytmikę i podstawy informatyki, drugi inżynierię oprogramowania.
    - koniecznie powinno się poddać procesowi akredytacji!
    - ustalić wreszcie minima programowe ogólnopolskie.  Ich brak osmiela uzurpatorów do tworzenia specjalnosci i kierunków informatyka na innych wydziałach,
    - wniesć do MENu o ustalenie własciwego współczynnika kosztochłonnosci studiów informatycznych, biorącego pod uwagę koszt niezbędnego oprogramowania,
    - etc.
  3. W wielu uczelniach informatyka jest to jedyny kierunek, którego absolwenci w komplecie wchodzą na rynek pracy!
  4. Wracając do diagnozy prof. Turskiego pragnę tu zacytować pogląd z jakim zetknąłem się kiedys: "studia uniwersyteckie powinny dostarczyć tyle umiejętnosci by umożliwić absolwentowi znalezienie swojego miejsca na rynku pracy i tyle wiedzy by mógł on rozwijać swą karierę, a więc i utrzymać się na tym rynku pracy, przez wiele lat". Zgadzam się z oceną, że nasz absolwent nie zdobywa u nas zbyt wielu umiejętnosci zawodowych. To trzeba zmienić.

  5. Myslę jednak, że istnieją dwa warianty studiów:
    1.  na początku studiów zdobywasz umiejętnoci i potem możesz pójsć do pracy po dyplomie licencjata lub inżyniera, a jesli chcesz to robisz magisterium uzupełniając swą wiedzę, albo
    2.  najpierw zdobywasz wiedzę i potem przechodzisz do "praktyki". Po to by ta praktyka umożliwiła Ci
      1.  znalezienie pracy w firmie lub,
      2.  zrozumienie jakie praktyczne problemy mogą stać się inspiracją dla Twych badań i studiów trzeciego stopnia - doktorskich.
  6. te dwa warianty studiów mogłyby być oferowane jako dwa odmienne kierunki informatyczne.
  7. Konieczna jest współpraca z "przemysłem" informatycznym, z odbiorcami naszego produktu. Marzy mi się dyrektor handlowy Instytutu.
  8. Znowu dygresja:

  9. produktem Instytutu powinien być nie tylko absolwent,

    także oprogramowanie!
        wytwarzane albo przez stowarzyszone firmy albo na zamówienie państwowe. Jakże pouczająca jest historia GNU, Linuxa, ... (Pracownicy naukowi wytwarzają oprogramowanie za państwowe pensje i udostępniają je ogółowi.)

    także "courseware" udostępniane odpłatnie lub za darmo, ale zawsze sprzedane przez pracownika za gotówkę, (wydawcy lub państwu).
     

  10. Czy nie powinnismy przeprowadzić szybkich rekonesansów i wizyt w celu ustalenia kilku faktów:

  11. jak liczne są inne kierunki studiów w UW?
    jak liczne są kierunki studiów informatycznych w innych szkołach, w tym prywatnych?
    jak wyposażone są inne studia informatyczne?
    czy to się opłaca? ile?
     
     
     

     Próba podsumowania

     
    Za
    Przeciw
    Zwiększyć nabór ponieważ: 
    - jest wielu dobrych kandydatów, 
    - jest zapotrzebowanie na 
        wykształconych informatyków, 
    - Instytut może na tym zyskać, 
    - pracownicy mogą więcej 
        zarobić(czy rzeczywiście?).
    Zwiększenie naboru jest trudne bo: 
    - brakuje pracowników, 
    - brakuje sal, 
    - komputerów. 
     

     

    Rozpocząć budowę nowego budynku dla Instytutu Informatyki ponieważ: 
    - Instytut nie zmieści się na Banacha 2, 

     
    Nie rozpoczynać budowy bo: 
    - nie ma lokalizacji (działki), 
    - brakuje pieniędzy, 
    - nie widać chętnego seniora budowy.
    Przekształcić Instytut w Wydział Informatyki ponieważ: 
    - interesy Instytutu Informatyki nie są 
        brane pod uwagę przez Wydział 
        MIM, 
    - warto mieć wpływ na pieniądze, 
    - informatyka powinna stanowić 
        samodzielny wydział, 

     
    Nie wszczynać takich starań bo: 
    - niewielkie są szanse na podział 
        Wydziału MIM, 
    - niewielkie są szanse na utworzenie 
         nowego wydziału na UW 
     
     
     
     
     
     
     
     
     

    strona stworzona: 20 października 2001
    ostatnie modyfikacje: 28 pażdziernika 2001

    E-mail: salwicki@mimuw.edu.pl